28-10-2013, 14:30
Właściwie cmentarze to nie są "pamiątki", to są znaki i świadkowie tamtych tragicznych wydarzeń. Tym niemniej ten dział będzie chyba najlepszy, aby tu zamieszczać zdjęcia i opracowania o Cmentarzach Wojennych.
Na początek artykuł p. Marka Kuny o Kwaterze Wojennej na Cmentarzu Parafialnym w Bychawie,
zamieszczony w Głosie Ziemi Bychawskiej nr 210 str 10-11..
Polecam to opracowanie jak i caly cykl p. Kuny "Trasy turystyczne po Bychawie i okolicach" publikowany w Głosie...
Odnośnie polecanego wyżej opracowania mam uwagę, a właściwie dopowiedzenie.
Autor pisze m.in:
"Na obrzeżu, pomiędzy mogiłami a nawet na nich wyrosło wiele współczesnych grobów. Pierwsze w latach 60., ostatni wykopano niedawno. Ktoś to zrobił, ktoś na to zezwala. Świadomie czy przypadkiem? Co by tu jeszcze sp... panowie? Gdyby tak pod Arnhem, Falaise, na Monte Cassino w polskiej kwaterze pochował ktoś swoich krewnych z poległymi nie mających nic wspólnego? Słowa „profanacja”, „barbarzyństwo” byłyby określeniami najłagodniejszymi." (cyt z w/w artykułu)
Rozumię oburzenie autor i nawet je podzielam - chociaż nie "dosłownie"!
Bardzo źle się stało, że współczesne groby umieszczono między kwaterami wojennymi.
Ale dlaczego do tego doszło?
Z tego co wiem, to od końca lat 60-tych na Cmentarzu Parafialnym w Bychawie zaczęło brakować miejsc do pochówku. Wąski pasek ziemi doklejony w tych latach do cmentarza od str. zachodniej był przyłowiową kroplą...
Ks. Kan. Maj - ówczesny proboszcz - zabiegał u ówczesnych władz (zdaje się miejskich, ale tego jaki to był "szczebel władzy" to nie jestem pewny ) o pozwolenie na powiększenie cmentarza, ale bezsktecznie. Więcej, od bezpośrednich świadków wiem, że z rozmów na ten temat wracał przygnębiony i wcale nie ukrywał tego, że traktowano go upokarzająco. Ówczesna władza nie przepuszczała żadnej okazji aby księdzu do... (dokuczyć). Czytaj: Ks Dominik Maj kontra lubelska bezpieka. #3
Dopiero następny proboszcz, Ks. Kan. Kopa we właściwym sobie, stanowczym stylu (kto znał tego księdza, wie o co chodzi) przypomniał władzom, że troska o miejsca do pochówku to ich (...) obowiązek. I Cmentarz Parafialny powiększono.
Źle się stało, że współczesne groby umieszczono między kwaterami wojennymi, ale jestem przekonany, że opisane wydarzenia miały ogromny wpływ na zaistniałą sytuację.
Krzysztof Łaszcz
Na początek artykuł p. Marka Kuny o Kwaterze Wojennej na Cmentarzu Parafialnym w Bychawie,
zamieszczony w Głosie Ziemi Bychawskiej nr 210 str 10-11..
Polecam to opracowanie jak i caly cykl p. Kuny "Trasy turystyczne po Bychawie i okolicach" publikowany w Głosie...
Odnośnie polecanego wyżej opracowania mam uwagę, a właściwie dopowiedzenie.
Autor pisze m.in:
"Na obrzeżu, pomiędzy mogiłami a nawet na nich wyrosło wiele współczesnych grobów. Pierwsze w latach 60., ostatni wykopano niedawno. Ktoś to zrobił, ktoś na to zezwala. Świadomie czy przypadkiem? Co by tu jeszcze sp... panowie? Gdyby tak pod Arnhem, Falaise, na Monte Cassino w polskiej kwaterze pochował ktoś swoich krewnych z poległymi nie mających nic wspólnego? Słowa „profanacja”, „barbarzyństwo” byłyby określeniami najłagodniejszymi." (cyt z w/w artykułu)
Rozumię oburzenie autor i nawet je podzielam - chociaż nie "dosłownie"!
Bardzo źle się stało, że współczesne groby umieszczono między kwaterami wojennymi.
Ale dlaczego do tego doszło?
Z tego co wiem, to od końca lat 60-tych na Cmentarzu Parafialnym w Bychawie zaczęło brakować miejsc do pochówku. Wąski pasek ziemi doklejony w tych latach do cmentarza od str. zachodniej był przyłowiową kroplą...
Ks. Kan. Maj - ówczesny proboszcz - zabiegał u ówczesnych władz (zdaje się miejskich, ale tego jaki to był "szczebel władzy" to nie jestem pewny ) o pozwolenie na powiększenie cmentarza, ale bezsktecznie. Więcej, od bezpośrednich świadków wiem, że z rozmów na ten temat wracał przygnębiony i wcale nie ukrywał tego, że traktowano go upokarzająco. Ówczesna władza nie przepuszczała żadnej okazji aby księdzu do... (dokuczyć). Czytaj: Ks Dominik Maj kontra lubelska bezpieka. #3
Dopiero następny proboszcz, Ks. Kan. Kopa we właściwym sobie, stanowczym stylu (kto znał tego księdza, wie o co chodzi) przypomniał władzom, że troska o miejsca do pochówku to ich (...) obowiązek. I Cmentarz Parafialny powiększono.
Źle się stało, że współczesne groby umieszczono między kwaterami wojennymi, ale jestem przekonany, że opisane wydarzenia miały ogromny wpływ na zaistniałą sytuację.
Krzysztof Łaszcz