Wystąpiły następujące problemy:
Warning [2] Undefined variable $unreadreports - Line: 59 - File: global.php(961) : eval()'d code PHP 8.2.27 (Linux)
File Line Function
/inc/class_error.php 153 errorHandler->error
/global.php(961) : eval()'d code 59 errorHandler->error_callback
/global.php 961 eval
/showthread.php 28 require_once
Warning [2] Undefined property: MyLanguage::$thread_modes - Line: 44 - File: showthread.php(1617) : eval()'d code PHP 8.2.27 (Linux)
File Line Function
/inc/class_error.php 153 errorHandler->error
/showthread.php(1617) : eval()'d code 44 errorHandler->error_callback
/showthread.php 1617 eval




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zaraszowska Babka
#1
z przeniesienia:

Bywały dawnymi czasy po wsiach Babki tzw Szeptuchy. Wiele potrafiły. Konia zamówić tak, żeby np. okulał, krowę okadzić urok z niej zdejmując bo mleka nie dawała, wosk wylać.... I zioła znały jak nikt. Na gorączkę, na świerzb na zawód miłosny, na wszystko potrafiły zaradzić...
Ale z czasem zabobon miejsca nauce ustępował i coraz mniej ludzi na zamawianie chodziło. Więc Babki przy ziołolecznictwie pozostały. I tak służyły ludziom zawsze modlitwą swoją posługę wspierając...

Chociaż tu i ówdzie chodziły szepty, że nasza Zaraszowska Babka ma kuferek na strychu i tam trzyma stare księgi i przekazy zamawiania i odmawiania. Podobno... Niektórzy to potwierdzają, inni zaprzeczają. Faktem jest, że nasza Zaraszowska Babka nie zamawiała nigdy. (Jej prababka to i owszem). Gdy Ćwokowski Franek spod Biłgoraja chciał sąsiadowi zaszkodzić zamawianiem zamówionym, to tak go urządziła, że drogę do wychodka wydeptał jak autostradę, takiej biegunki dostawał ile razy o zemście albo źle o Babce pomyślał... Jak ona to zrobiła nikt nie wie...

Nasza Babka przyjazna jest. Nie odmówiła pomocy gdy przed festynem pierogowym w Bychawie poproszono ja o udostępnienie wizerunku. Zgodziła się dla dobra wsi. Choć twarzy pokazać nie chciała. I zrozumiałe to, bo po co i komu?
Problemy zaczęły się potem …Wnuczki myśląc że Babka nie słyszy zaczęły czytać internecie, że Babka Zaraszowska okazała się mało pracochłonna. A Babka zrozumiał, że mało pracowita i jakby ją piorun trafił. Wściekła się po prostu. Na strych chciała biec, ale wnuki ją powstrzymali. Jak mogli wytłumaczyli, że to nie „pracowita” a o „pracochłonna” chodziło, ale wściekłość babki nie mija. Bo pracochłonna to ona uważa że też jest. I w końcu zażądała nazwiska tych z komisji. Nikt jej ich podać nie chce, tym bardziej, że klnie jak szewc, że ich coś trafi. Wrzeszczy cos o wypadku samochodowym, o raku, o zawale... Strach tego słuchać...

Póki co, to drabinę po której Babka mogłaby wejść na strych i do kuferka się dostać z domu wynieśli. I nikt nazwisk Babce podać nie chce.. Ale Babka szantażuje i ziołami nie leczy, więc w końcu ktoś zdesperowany przyjdzie i w zamian za pomoc nazwiska komisji Babce poda...
I jakimś sposobem nasza Babka wlezie na strych i do kuferka się dostanie....
A wtedy zacznie się jazda... (i okaże, że pogrywać to sobie można, do czasu...)

© Zaraszychora

A tu znajdziesz wyjaśnienie złości naszej Babki



Skocz do: