P. Jacku dziękuję za informacje. Życzę sukcesów w prowadzonych negocjacjach.
Pozwolę sobie jednak na osobistą refleksje. Oczywiście OSM Bychawa nabyła prawa do budynku (nie wiem czy terenu też?) zlewni w Zaraszowie. Temida jest ślepa i nie ma dla niej znaczenia kto i za czyje pieniądze budował. Trzydzieści lat – jest przepis i wg prawa wszystko jest jasne.
Jest jednak na tym świecie coś takiego jak moralność, uczciwość, sprawiedliwość mierzona sercem, nie paragrafami. Faryzeusze, że przypomnę Historię Biblijną, też mieli Prawo i wg Prawa mieli rację! Tylko człowiek zginął z pola ich widzenia, ich zainteresowania.
Do OSM Bychawa która ma długą i piękną tradycję wpisującą się w tradycje spółdzielczości II RP należeli i nadal należą też rolnicy z Zaraszowa. Należeli też moi rodzice. A więc wieś Zaraszów też ma swój wkład w istnienie i dzisiejsze sukcesy OSM Bychawa. Ma swój wkład także przez trzydzieści lat funkcjonowania zlewni w spornym budynku! A Zarząd Spółdzielni? To chyba ludzie z naszego terenu (– mam taką nadzieję –) więc wiedzą doskonale, lub mogą się dowiedzieć, kto i za czyje pieniądze budował zlewnię w Zaraszowie. Czyżby sukces OSM rodził pragnienie jeszcze i jeszcze większego posiadania? A przecież ta zlewnia - o ironio - wobec majątku OSM Bychawa jest drobiazgiem.
Oczywiście Prawo jest po stronie OSM.
Do refleksji dołączam jeszcze listę Członków Zarządu OSM Bychawa w/g KRS (znalazłem w internecie, nie jest tajna).
To ludzie których mijamy na ulicy, spotykamy w sklepie. Popatrzmy im w oczy.
I link do pięknego wywiadu P. Prezes OSM Bychawa: "Skupiam się na ludziach" .
Na jakich ludziach P. Prezes?
Na odpowiedź i dyskusje, przyznam szczerze nie liczę, chociaż jestem gotowy.
Pozwolę sobie jednak na osobistą refleksje. Oczywiście OSM Bychawa nabyła prawa do budynku (nie wiem czy terenu też?) zlewni w Zaraszowie. Temida jest ślepa i nie ma dla niej znaczenia kto i za czyje pieniądze budował. Trzydzieści lat – jest przepis i wg prawa wszystko jest jasne.
Jest jednak na tym świecie coś takiego jak moralność, uczciwość, sprawiedliwość mierzona sercem, nie paragrafami. Faryzeusze, że przypomnę Historię Biblijną, też mieli Prawo i wg Prawa mieli rację! Tylko człowiek zginął z pola ich widzenia, ich zainteresowania.
Do OSM Bychawa która ma długą i piękną tradycję wpisującą się w tradycje spółdzielczości II RP należeli i nadal należą też rolnicy z Zaraszowa. Należeli też moi rodzice. A więc wieś Zaraszów też ma swój wkład w istnienie i dzisiejsze sukcesy OSM Bychawa. Ma swój wkład także przez trzydzieści lat funkcjonowania zlewni w spornym budynku! A Zarząd Spółdzielni? To chyba ludzie z naszego terenu (– mam taką nadzieję –) więc wiedzą doskonale, lub mogą się dowiedzieć, kto i za czyje pieniądze budował zlewnię w Zaraszowie. Czyżby sukces OSM rodził pragnienie jeszcze i jeszcze większego posiadania? A przecież ta zlewnia - o ironio - wobec majątku OSM Bychawa jest drobiazgiem.
Oczywiście Prawo jest po stronie OSM.
Do refleksji dołączam jeszcze listę Członków Zarządu OSM Bychawa w/g KRS (znalazłem w internecie, nie jest tajna).
To ludzie których mijamy na ulicy, spotykamy w sklepie. Popatrzmy im w oczy.
I link do pięknego wywiadu P. Prezes OSM Bychawa: "Skupiam się na ludziach" .
Na jakich ludziach P. Prezes?
Na odpowiedź i dyskusje, przyznam szczerze nie liczę, chociaż jestem gotowy.