08-04-2013, 12:43
Faktem jest, że taka ścieżka autentycznie wydeptana przez ruskich była i służyła ludziom do lat siedemdziesiątych.
Zdaje się że było osiem ziemianek w którym przebywali robotnicy, (chyba chodzi o personel techniczny) natomiast inni np: piloci lekarze, oficerowie kwaterowali po domach.
Wiem że kuchnie mieli u jednego z gospodarzy w Holwegówce.
Podobno ruskie dobre konserwy miały, które chętnie wymieniały na bimber, trunek ten był u nich bardzo ceniony. (We wspomnieniach rozmówca stwierdził że cyt:."Ruskie za tym bimbrem to tak jak kot za mlekiem").
Zdaje się że było osiem ziemianek w którym przebywali robotnicy, (chyba chodzi o personel techniczny) natomiast inni np: piloci lekarze, oficerowie kwaterowali po domach.
Wiem że kuchnie mieli u jednego z gospodarzy w Holwegówce.
Podobno ruskie dobre konserwy miały, które chętnie wymieniały na bimber, trunek ten był u nich bardzo ceniony. (We wspomnieniach rozmówca stwierdził że cyt:."Ruskie za tym bimbrem to tak jak kot za mlekiem").
