30-01-2011, 22:54
„W pewnej porze roku chrześcijanie dostają wariacji i dopiero jakiś proch sypany im potem w kościołach na głowy leczy z takowej” – miał kiedyś po powrocie do Stambułu opowiadać jeden z ambasadorów Turcji w Polsce. Mianem „wariacji” ambasador określił Zapusty, czyli naszą odmianę karnawału. Ten proch „leczący z wariacji”, to oczywiście popiół sypany wiernym na głowy z napomnieniem „prochem jesteś i w proch się obrócisz” w Środę Popielcową – pierwszy dzień Wielkiego Postu.
z: http://www.magwil.lt/archiwum/2006/mww3/mar-9.htm
z: http://www.magwil.lt/archiwum/2006/mww3/mar-9.htm