19-05-2011, 23:03
(już 25 X dywizja NKWD z Lublina stoczyła pierwsze walki z AK w rejonie Zaraszowa i Bystrzycy) - patrz wyżej.
Konstanty Rostworowski „Zmierzch Gałęzowa”, wyd. Norbertinum, Lublin 2007
str 269
„Aresztowano ponadto porucznika Józka Kukułe. Nieopatrznie udał się do Gałęzowa, aby odwiedzić swoją żonę i córeczkę. Przebywał tam nawet dwa dni. Drugiego dnia, wieczorem, NKWD otoczyło dwór i wyłuskało Józka. Z miejsca w obecności żony strasznie go pobito. Zamknięto go w nowo przerobionym więzieniu w Bychawie. Siedział tam trzy dni. W nocy sierżant Bartoszek z kilkoma Akowcami próbowali odbić Józka. Wywiązała się bitwa. Sierżant został ranny, jego koledzy uciekli. Rannego bestialsko dobił enkawudzista. (…) Porucznika Kukułę jeszcze tej samej nocy wywieziono na Zamek w Lublinie (…) z miejsca wzięto się do „rozpracowywania” go. Tortury trwały 24 godziny. Wieszano go na niby i odwieszano z powrotem. W końcu jednak go powieszono.”
Przypisy:
str 269
„Julian Bartoszek (1915-1944) – sierżant, był dowódcą placówki AK w Olszowcu, potem członkiem oddziału „Spartanin”. Zorganizował próbę odbicia por. Józefa Kukuły z więzienia w Bychawie, w toku bitwy został ranny, następnie dobity przez enkawudzistę.”
str 176
„Józef Kukuła, ps. „Derwisz”, „Kurek” - podhalanin, porucznik, od 1943 komendant V Rejonu AK (Niedzwica Duża – Piotrowice – Bychawa), organizator AK w Rejonie Bychawy, w 1944 pobity w Gałęzowie i aresztowany przez NKWD, po nieudanym odbiciu z więzienia w Bychawie wywieziony na Zamek w Lublinie i tam po okrutnym śledztwie zamordowany przez NKWD.”
Bitwa o której mowa miała miejsce nie pod aresztem w Bychawie, a w miejscu zbiórki Akowców, w lesie na skraju Zaraszowa. Potem NKWD pacyfikowało Zaraszów.
Konstanty Rostworowski „Zmierzch Gałęzowa”, wyd. Norbertinum, Lublin 2007
str 269
„Aresztowano ponadto porucznika Józka Kukułe. Nieopatrznie udał się do Gałęzowa, aby odwiedzić swoją żonę i córeczkę. Przebywał tam nawet dwa dni. Drugiego dnia, wieczorem, NKWD otoczyło dwór i wyłuskało Józka. Z miejsca w obecności żony strasznie go pobito. Zamknięto go w nowo przerobionym więzieniu w Bychawie. Siedział tam trzy dni. W nocy sierżant Bartoszek z kilkoma Akowcami próbowali odbić Józka. Wywiązała się bitwa. Sierżant został ranny, jego koledzy uciekli. Rannego bestialsko dobił enkawudzista. (…) Porucznika Kukułę jeszcze tej samej nocy wywieziono na Zamek w Lublinie (…) z miejsca wzięto się do „rozpracowywania” go. Tortury trwały 24 godziny. Wieszano go na niby i odwieszano z powrotem. W końcu jednak go powieszono.”
Przypisy:
str 269
„Julian Bartoszek (1915-1944) – sierżant, był dowódcą placówki AK w Olszowcu, potem członkiem oddziału „Spartanin”. Zorganizował próbę odbicia por. Józefa Kukuły z więzienia w Bychawie, w toku bitwy został ranny, następnie dobity przez enkawudzistę.”
str 176
„Józef Kukuła, ps. „Derwisz”, „Kurek” - podhalanin, porucznik, od 1943 komendant V Rejonu AK (Niedzwica Duża – Piotrowice – Bychawa), organizator AK w Rejonie Bychawy, w 1944 pobity w Gałęzowie i aresztowany przez NKWD, po nieudanym odbiciu z więzienia w Bychawie wywieziony na Zamek w Lublinie i tam po okrutnym śledztwie zamordowany przez NKWD.”
Bitwa o której mowa miała miejsce nie pod aresztem w Bychawie, a w miejscu zbiórki Akowców, w lesie na skraju Zaraszowa. Potem NKWD pacyfikowało Zaraszów.