19-02-2019, 18:20
(14-11-2011, 17:29)Krzysztof napisał(a): W opracowaniu
P. Maria Dębowczyk wymienia kilka nagrobków z nazwą naszej wsi. Są one na cmentarzu w Bychawie.
Trzy związane są z rodziną Koźmianów:
Jan Wincenty z Rzeczycy Koźmian "(...) otrzymał na prawach dziedziczenia po rodzicach Zaraszów z folwarkiem Marysin, łącznie 40 włók, czyli łanów, jednak nie troszczył się o utrzymanie gospodarstwa, oddając się rozrywkom, przez co popadł w długi i zmuszony był wyprzedać stopniowo ziemię i las." str 39
oraz dwa inne nagrobki:
A jeden to nagrobek Andrzeja Barana z Zaraszowa zm w 1921r.
O żonie, która ufundowała ten nagrobek jest jeszcze jena wzmianka w w/w opracowaniu na str 19 w historii Parafii Bychawa czytamy: "w 1915 r. wywieziono dzwony kościelne. Kościół był ich pozbawiony do roku 1921, w tym roku Marianna Baranowa z Zaraszowa ufundowała nowy dzwon, który poświęcono i nazwano na cześć jej zmarłego męża "Andrzej". Ponieważ jednak jego dźwięk nie był czysty i miły dla ucha, dzwon zdjęto."
Warto sprawdzić, czy w/w Andrzej nie był związany z historią "ZDARZYŁO SIĘ W ZARASZOWIE"
MOŻE KTOŚ WIE O INNYCH NAGROBKACH, MOŻE NA INNYCH CMENTARZACH, NA KTÓRYCH JEST WYMIENIONY ZARASZÓW.......
Jakiś czas temu przeczytałam na forum wzmiankę o pięknym nagrobku na Bychawskim cmentarzu, w którym pochowano zmarłego w roku 1921 Andrzeja Barana. A ponieważ od pewnego czasu zajmuję się historią tejże rodziny, z której wywodzi się moja Mama, to coś niecoś o niej wiem. Ten, kto zamieścił fotografię nie był zorientowany, z której linii Baranów ów Andrzej się wywodzi. Nie dziwię się, bo Andrzejów Baranów żyło w Zaraszowie sporo. Z moich poszukiwań wynika, że ten urodził się w roku 1865 jako ostatnie dziecko Jana Barana i Marianny Sprawkówny.
Jan Baran miał siedmioro jeszcze rodzeństwa, był drugi z kolei. Najstarszy, Kacper, jest moim prapradziadkiem. Ich rodzicami byli Kazimierz i Anna z Ebnerów. Ciekawostką jest to, że w aktach urodzin kolejnych dzieci inaczej zapisywano jej rodowe nazwisko. Kazimierz i Anna pobrali się w roku 1819. Kazimierz urodzony w roku 1800 był synem Jana i Katarzyny z Czajków. To oni przenieśli się (raczej ich przeniesiono) z Gałęzowa do Zaraszowa.
Rodzice Jana to Paweł i Konstancja, zaś Pawła – Andrzej i Katarzyna. I już jesteśmy na początku XVIII wieku.
Wróćmy jednak do Andrzeja. Ożenił się stosunkowo późno, w roku 1901, mając 36 lat. Ojciec już od dawna nie żył. Chłopiec miał zaledwie roczek, gdy zmarł. Matka została z malutkimi dziećmi, ale jakoś dawała sobie radę, z czasem pomagał jej zapewne najmłodszy syn.
Wybranka Andrzeja, Marianna była młodsza o 16 lat. Jej rodzice to Józef i Marianna z Łatwińskich Kulowie. Powodziło im się chyba nie najgorzej, skoro żonę stać było na wybudowanie tak reprezentacyjnego pomnika i ufundowanie dzwonu do bychawskiego kościoła. Byli prawdopodobnie bezdzietni, bo w nagrobnej inskrypcji nie ma o dzieciach wzmianki, nie znalazłam ich też w aktach metrykalnych. Marianna przeżyła męża tylko o 4 lata. Zmarła w lubelskim szpitalu w roku 1925. Ciekawa jestem, kto odziedziczył ich gospodarstwo.
Pozdrawiam wszystkich Zaraszowian, a zwłaszcza moich krewnych.