10-03-2016, 14:05
Kontynuując wątek dr. Maja, poniżej załączam zdjęcia jego nagrobka z cmentarza w Bychawie, oraz fragment z książki pt. "Dzieje Bychawy"
![[Obrazek: K.Maj1_.jpg]](http://portal.zaraszow.pl/wp-content/uploads/2016/03/K.Maj1_.jpg)
![[Obrazek: K.Maj2_.jpg]](http://portal.zaraszow.pl/wp-content/uploads/2016/03/K.Maj2_.jpg)
"Dzieje Bychawy" str. 188:
"W 1940 r. przybył tu dr Kazimierz Maj - lekarz wysiedlony z Bydgoszczy. Objął nadzór nad szpitalem i pracował w nim do 16 września 1943 r., kiedy został zastrzelony przez pewnego osobnika. W tym miejscu należałoby sprostować błędną opinię o okolicznościach tego zabójstwa. Do dziś krąży krzywdząca wersja, że dr Maj wydał Niemcom przebywającego w szpitalu rannego partyzanta⁵. Według oświadczenia żyjącego Tadeusza Sowy ps. "Spartanin", byłego dowódcy oddziału partyzanckiego AK, ranny partyzant, którego nazwiska nie pamięta, pochodził z jego oddziału. Dr Maj po udzieleniu pomocy lekarskiej prosił "Spartanina", by w nocy zabrał rannego, gdyż spodziewa się kontroli niemieckiej, tak też się stało. Jednocześnie tenże twierdzi, że sprawca zabójstwa dr. Maja nie był ani partyzantem, ani nie pracował w podziemiu.
Przypis.
⁵Oświadczenie Tadeusza Sowy ps. "Spartanin", dowódcy oddziału partyzanckiego AK, w posiadaniu autora."
Pozdrawiam.
300sl
![[Obrazek: K.Maj1_.jpg]](http://portal.zaraszow.pl/wp-content/uploads/2016/03/K.Maj1_.jpg)
![[Obrazek: K.Maj2_.jpg]](http://portal.zaraszow.pl/wp-content/uploads/2016/03/K.Maj2_.jpg)
"Dzieje Bychawy" str. 188:
"W 1940 r. przybył tu dr Kazimierz Maj - lekarz wysiedlony z Bydgoszczy. Objął nadzór nad szpitalem i pracował w nim do 16 września 1943 r., kiedy został zastrzelony przez pewnego osobnika. W tym miejscu należałoby sprostować błędną opinię o okolicznościach tego zabójstwa. Do dziś krąży krzywdząca wersja, że dr Maj wydał Niemcom przebywającego w szpitalu rannego partyzanta⁵. Według oświadczenia żyjącego Tadeusza Sowy ps. "Spartanin", byłego dowódcy oddziału partyzanckiego AK, ranny partyzant, którego nazwiska nie pamięta, pochodził z jego oddziału. Dr Maj po udzieleniu pomocy lekarskiej prosił "Spartanina", by w nocy zabrał rannego, gdyż spodziewa się kontroli niemieckiej, tak też się stało. Jednocześnie tenże twierdzi, że sprawca zabójstwa dr. Maja nie był ani partyzantem, ani nie pracował w podziemiu.
Przypis.
⁵Oświadczenie Tadeusza Sowy ps. "Spartanin", dowódcy oddziału partyzanckiego AK, w posiadaniu autora."
Pozdrawiam.
300sl