31-05-2014, 21:03
Tak, moment na chorowanie obecnie najgorszy od czasów Dr. Hipokratesa (a może nie miał Dr.?). Biedni lekarze chodzą i się zastanawiają podpisać, nie podpisać, a przysięga, no na kacu, no bo zawsze tak było i co już nie ważna, a jak było tylko 0,2 promile, to może jeszcze ważna??? A jak w rękawiczkach? Kaszpirowski chyba podpisał, bo nie dotykał, nawet wody. A tu jeszcze jacyś pacjenci się szwendają, nie widzą, że człowiek się martwi?
Zdrowia nam wszystkim.
Bo to potrwa. Jak politycy za to się też zabrali, to musi potrwać.
Jak by co, to do Babki, nikt nie mówił, że z onzt-em, nfzt-em? ma umowę.
A no proszę, a umowy z nfz, to będą ważne?
Pytań co niemiara... i politycy, nawet obiecywać nie muszą, co tam jakieś powodzie, przecież do rozwiązania tak ważny temat. Wymrzemy!!!
Zdrowia nam wszystkim.
Bo to potrwa. Jak politycy za to się też zabrali, to musi potrwać.
Jak by co, to do Babki, nikt nie mówił, że z onzt-em, nfzt-em? ma umowę.
A no proszę, a umowy z nfz, to będą ważne?
Pytań co niemiara... i politycy, nawet obiecywać nie muszą, co tam jakieś powodzie, przecież do rozwiązania tak ważny temat. Wymrzemy!!!
"When power of love overcomes love of power, world will know peace." Bob Marley