09-04-2013, 13:39
Kiedyś to dopiero były zabawy, oj działo się.
Zabawa w najlepsze, zbliża się godzina 20:00 kapelmistrz orkiestry podnosi do góry trąbkę i schodzi ze sceny a wraz nim orkiestranty. Część muzyczna skończona teraz, kolej na część artystyczną.
Zaczyna się bójka, robi się gorąco, zabawa skończona.
Tak jest co zabawę, i na tym przykładzie (opowiadnie dotyczy niedalekiej wsi, kiedyś miasta) można sobie wyobraźić jak wyglądały zabawy wiejskie.
Zabawa w najlepsze, zbliża się godzina 20:00 kapelmistrz orkiestry podnosi do góry trąbkę i schodzi ze sceny a wraz nim orkiestranty. Część muzyczna skończona teraz, kolej na część artystyczną.
Zaczyna się bójka, robi się gorąco, zabawa skończona.
Tak jest co zabawę, i na tym przykładzie (opowiadnie dotyczy niedalekiej wsi, kiedyś miasta) można sobie wyobraźić jak wyglądały zabawy wiejskie.