Wystąpiły następujące problemy:
Warning [2] Undefined variable $unreadreports - Line: 59 - File: global.php(961) : eval()'d code PHP 8.2.27 (Linux)
File Line Function
/inc/class_error.php 153 errorHandler->error
/global.php(961) : eval()'d code 59 errorHandler->error_callback
/global.php 961 eval
/showthread.php 28 require_once
Warning [2] Undefined property: MyLanguage::$thread_modes - Line: 44 - File: showthread.php(1617) : eval()'d code PHP 8.2.27 (Linux)
File Line Function
/inc/class_error.php 153 errorHandler->error
/showthread.php(1617) : eval()'d code 44 errorHandler->error_callback
/showthread.php 1617 eval




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy ta Wdowa była z Zaraszowa?
#1
Właściwie to chciałem pisać "przy JanKiełu" ale tam pięknie rozwija się wątek muzyczny, więc tu, w odpowiedzi na apel P. Bożeny o nietrunkowe legendy, przypominam tę o Czarciej łapie i zachęcam do poszukiwania odpowiedzi twierdzącej na tytułowe pytanie. "Gdzieś koło Lublina..." - to dlaczego nie u nas?





P.S.
Może brak mi właściwej pedagogom wrażliwości, ale muszę przyznać się, że legendy o Wani i Karczmarzu mnie ucieszyły. Może i są za bardzo "trunkowe" ale chyba mieści się to w stylu legendy, no i nie są chyba skopiowane, czyli są nasze. Wiedziałem o karczmie, że istniała, o Rosjanach, że byli, ale legend nie słyszałem. I tak sobie myślę, że do karczmy nie chodzono by napić się wody, a Rosjanie do wsi to nie tylko po mleko przychodzili. Ale... mniejsza o to. Legend i opowiadań mamy na pewno więcej! Podzielmy się!!!

No i udowodnijmy, że Wdowa od czarciej łapy była z Zaraszowa! (Dziedzic/szlachcic niekoniecznie)
#2
Cytat:nie tylko po mleko przychodzili
a u Wani:
Cytat:skrót z Holwegówki do sklepu
dodam kolejny szczegół: podobno przy sklepie też była wędzarnia, a może przy karczmie, czekamy na potwierdzenie.
"When power of love overcomes love of power, world will know peace." Bob Marley
#3
Dziękuję, za "nietrunkową" legendęSmile Myślę, że zwrot "Gdzieś koło Lublina..." - może zamienić spokojnie na; "Niedaleko Lublina, we wsi zwanej Zaraszowem ...."
A skoro zostałam prawie wezwana do tablicy, to uzupełnię; nie napisałam, że Legendy są "za bardzo trunkowe" , ale żeby nie były tylko o takiej tematyce. A może faktycznie tylko ja je tak odebrałam ?. W każdym razie, jeśli napiszę, że Szkoła nie poleca ( albo lepiej- odradza) czytania legend o Wani i Karczmarzu, to możemy byc prawie pewni, że wszystkie dzieciaki, które tu zaglądają , z pewnością je przeczytają.
A każdy pretekst, który zachęci dzieci do czytania jest mile widzianySmile A tak serio, to legenda, jest legendą. Najważniejsze , że są osoby , które je czytają, Ważne też jest to , że właśnie te legendy prowokują nas do wypowiedzi na forum. A może i do pokazania swojej twórczości?
#4
"Ważne też jest to , że właśnie te legendy prowokują nas do wypowiedzi na forum. A może i do pokazania swojej twórczości?" cyt z postu P. Bożeny

Zachęcony w/w ogłaszam KONKURS OTWARTY NA OPOWIEŚĆ O KWIECIE PAPROCI.
Szczegóły w oddzielnym wątku.



Skocz do: