09-03-2016, 23:16
Na cmentarzu w Bychawie, po prawej stronie od wejścia głównego, pochowany jest ks. Franciszek Puczyński.
![[Obrazek: ks.Puczyński1.jpg]](http://portal.zaraszow.pl/wp-content/uploads/2016/03/ks.Puczyński1.jpg)
![[Obrazek: ks.Puczyński2.jpg]](http://portal.zaraszow.pl/wp-content/uploads/2016/03/ks.Puczyński2.jpg)
![[Obrazek: ks.Puczyński3.jpg]](http://portal.zaraszow.pl/wp-content/uploads/2016/03/ks.Puczyński3.jpg)
Według aktu zgonu, urodził się w Gniewie pow. Tczew, jako syn Franciszka i Zofii Poznańskiej.
W gazecie "Nowy Głos Lubelski" (nr 217, str. 3) jest epitafium poświęcone ks. Puczyńskiemu:
http://dlibra.umcs.lublin.pl/dlibra/plai...nt?id=8958
"Zgon przykładnego kapłana
W tych dniach w Bychawie rozstał się z życiem ks. Franciszek Puczyński. Młody ten kapłan swym życiem ofiatrnym, pełnym poświęcenia dla drugich pozyskał serca parafian. Szczególnie dzieci, które tak gorąco kochał, dotkliwie odczuły stratę swego duchowego pocieszyciela. Zmarł, zaraziwszy się tyfusem podczas spełnienia swych powinności kapłańskich.
Był to charakter na miarę niezwykłą, świetlany wzór kapłana i obywatela. Sercem miłości pełnym i uczynkami iście chrześcijańskimi zniewalał wszystkich ku sobie.
Już go między nami nie ma...
Z włodarstwa swego, ze swych uczynków przed Panem nad Pany zdaje dzisiaj sprawę.
Na młodość jego górną, na łzy czyste i serce gorące rzucamy tę oto garstkę słów z głębi świeżego żalu i tęsknoty.
Cześć Jego pamięci!
(Emka) "
Pozdrawiam.
300sl
![[Obrazek: ks.Puczyński1.jpg]](http://portal.zaraszow.pl/wp-content/uploads/2016/03/ks.Puczyński1.jpg)
![[Obrazek: ks.Puczyński2.jpg]](http://portal.zaraszow.pl/wp-content/uploads/2016/03/ks.Puczyński2.jpg)
![[Obrazek: ks.Puczyński3.jpg]](http://portal.zaraszow.pl/wp-content/uploads/2016/03/ks.Puczyński3.jpg)
Według aktu zgonu, urodził się w Gniewie pow. Tczew, jako syn Franciszka i Zofii Poznańskiej.
W gazecie "Nowy Głos Lubelski" (nr 217, str. 3) jest epitafium poświęcone ks. Puczyńskiemu:
http://dlibra.umcs.lublin.pl/dlibra/plai...nt?id=8958
"Zgon przykładnego kapłana
W tych dniach w Bychawie rozstał się z życiem ks. Franciszek Puczyński. Młody ten kapłan swym życiem ofiatrnym, pełnym poświęcenia dla drugich pozyskał serca parafian. Szczególnie dzieci, które tak gorąco kochał, dotkliwie odczuły stratę swego duchowego pocieszyciela. Zmarł, zaraziwszy się tyfusem podczas spełnienia swych powinności kapłańskich.
Był to charakter na miarę niezwykłą, świetlany wzór kapłana i obywatela. Sercem miłości pełnym i uczynkami iście chrześcijańskimi zniewalał wszystkich ku sobie.
Już go między nami nie ma...
Z włodarstwa swego, ze swych uczynków przed Panem nad Pany zdaje dzisiaj sprawę.
Na młodość jego górną, na łzy czyste i serce gorące rzucamy tę oto garstkę słów z głębi świeżego żalu i tęsknoty.
Cześć Jego pamięci!
(Emka) "
Pozdrawiam.
300sl