krwawych walk jakie toczyły się w naszym regionie, także na polach Zaraszowa w I-szej Wojny Światowej. Ścierali się Rosjanie z Austriakami, ale w każdej z tych armii byli też Polacy spod zaborów. Tysiącami ginęli żołnierze (niemymi świadkami tamtych wydarzeń są zbiorowe mogiły), cierpiała ludność cywilna (Mamy spisane świadectwo naocznego świadka walk w Tarnawce p. Zająca, z dwudziestu kilku domów w Zaraszowie ocalały trzy, z Kolonii ocalał jeden).
![[Obrazek: images.jpeg]](http://portal.zaraszow.pl/wp-content/uploads/2013/10/images.jpeg)
Ale po tej Wielkiej Wojnie Polska odzyskała niepodległość!
Dobrze byłoby ten rok do rocznicy wykorzystać i pozbierać opracowania nt toczących się wtedy walk (mamy już opracowanie i zgodę na publikację p. Janusza Zunia - patrz "opracowania"). W Głosie Ziemi Bychawskiej nr 244 str 10 jest opracowanie p. Pawła Grudnia o walkach w okolicach Bychawy (trzeba by nawiązać kontakt z autorem i poprosić o zgodę na publikacje i zaprosić do współpracy).
Dobrze byłoby pozbierać i pospisywać wspomnienia, te "z drugiej ręki" bo naoczni świadkowie już odeszli, ale w każdej rodzinie jakieś, choćby szczątkowe wspomnienia związane z tą wojną istnieją.
Dobrze byłoby pozbierać "pamiątki tamtych wydarzeń". Podobno do dziś na polach można jeszcze znaleźć ołowiane kulki zwane "lotkami", są ślady po okopach, znalazłoby się pewnie troche łusek po pociskach czy bagnetów. Możnaby to choćby sfotografować (anonimowo).
A za rok w sierpniu lub w początkach września można zorganizować jakiś "festyn militarno-historyczny" z zaproszeniem Grup Rekonstrukcji Historycznej (nie mylić z rekonstrukcją bitwy, bo to zupełnie inna skala i inne nakłady), czy z udziałem współczesnych żołnierzy.
Nie musimy tego robić sami, może we współpracy z ... kimś.
Ale pomysł jest nasz! ©
Czekamy na uwagi, pomysły i propozycje.... (oby nie "jak zawsze")
![[Obrazek: images.jpeg]](http://portal.zaraszow.pl/wp-content/uploads/2013/10/images.jpeg)
Ale po tej Wielkiej Wojnie Polska odzyskała niepodległość!
Dobrze byłoby ten rok do rocznicy wykorzystać i pozbierać opracowania nt toczących się wtedy walk (mamy już opracowanie i zgodę na publikację p. Janusza Zunia - patrz "opracowania"). W Głosie Ziemi Bychawskiej nr 244 str 10 jest opracowanie p. Pawła Grudnia o walkach w okolicach Bychawy (trzeba by nawiązać kontakt z autorem i poprosić o zgodę na publikacje i zaprosić do współpracy).
Dobrze byłoby pozbierać i pospisywać wspomnienia, te "z drugiej ręki" bo naoczni świadkowie już odeszli, ale w każdej rodzinie jakieś, choćby szczątkowe wspomnienia związane z tą wojną istnieją.
Dobrze byłoby pozbierać "pamiątki tamtych wydarzeń". Podobno do dziś na polach można jeszcze znaleźć ołowiane kulki zwane "lotkami", są ślady po okopach, znalazłoby się pewnie troche łusek po pociskach czy bagnetów. Możnaby to choćby sfotografować (anonimowo).
A za rok w sierpniu lub w początkach września można zorganizować jakiś "festyn militarno-historyczny" z zaproszeniem Grup Rekonstrukcji Historycznej (nie mylić z rekonstrukcją bitwy, bo to zupełnie inna skala i inne nakłady), czy z udziałem współczesnych żołnierzy.
Nie musimy tego robić sami, może we współpracy z ... kimś.
Ale pomysł jest nasz! ©
Czekamy na uwagi, pomysły i propozycje.... (oby nie "jak zawsze")