Wystąpiły następujące problemy: | |||||||||||||||
Warning [2] Undefined variable $unreadreports - Line: 59 - File: global.php(961) : eval()'d code PHP 8.2.27 (Linux)
|
![]() |
ZDARZYŁO SIĘ W ZARASZOWIE - Wersja do druku +- Zaraszów Forum (https://zaraszow.pl) +-- Dział: Historia Zaraszowa (https://zaraszow.pl/forumdisplay.php?fid=32) +--- Dział: Historia Zaraszowa (https://zaraszow.pl/forumdisplay.php?fid=33) +--- Wątek: ZDARZYŁO SIĘ W ZARASZOWIE (/showthread.php?tid=380) |
ZDARZYŁO SIĘ W ZARASZOWIE - Krzysztof - 21-08-2011 "Miłość powinna być zasadniczo aktem woli, decyzją całkowitego oddania mojego życia życiu drugiego człowieka... Kochanie Kogoś to nie tylko sprawa silnego uczucia - to również decyzja, osąd, obietnica... Uczucie przychodzi i może odejść. Skąd mogę wiedzieć, czy pozostanie ono na zawsze, skoro w mój akt nie jest włączony ani osąd ani decyzja?" E. From "O sztuce miłości" PIW, s. 69-70 Podpisuje się pod tym, więc nie ma tytułu w stylu "Romeo i Julia", albo coś podobnego. (Krzysztof) Było to w Zaraszowie w latach 20-tych ubiegłego wieku. Imion nie znam, ale... Ona wykształcona jak na tamte czasy... Z bogatej rodziny B., a On... młody, przystojny, ale z biednej rodziny R.. Zakochali się, ale rodziny (głównie B.) nie chciały słyszeć o małżeństwie... Pewnego dnia rodzice pojechali na targ... On ubrał się w garnitur - jak do ślubu. Ona w suknię - jak do ślubu. On miał broń. Strzelił do niej. Potem zastrzelił siebie. Okazało się, że ona żyje, że ją poważnie zranił. Zawieźli ją do szpitala... Zrywała bandaże, mówiła, że nie chce żyć... Zmarła. Nie wiem czy pochowali ich razem. (Ale pewnie na cmentarzu w Bychawie, bo gdzie indziej?) Ale wiem, że potem na odpustach i jarmarkach sprzedawano pieśni o nich.. I że ojciec B. jeździł i wykupywał całe nakłady (wtedy ręcznie przepisywane). To chyba było nie tylko uczucie... A rodzice tego nie uszanowali... Może nie dostrzegli... Może nie chcieli dostrzec, patrząc na swój majątek...... a... dom w którym się to stało, choć rodzina się zmieniła, stoi do dziś.... WIECZNY ODPOCZYNEK RACZ IM DAĆ PANIE... RE: ZDARZYŁO SIĘ W ZARASZOWIE - Jurek - 21-08-2011 Budująca i niszcząca siła miłości. Przedstaw problem na podstawie wybranych utworów...temat maturalny. Miłość jest jednym z największych i najgłębszych uczuć. Trudno jest znaleźć utwór, w którym nie byłoby wątku miłosnego. i t. d. Tak piszą Ci co zauważyli lub przeżyli zjawisko. W błędzie Ci co lekceważą, lub nie zauważają. Romeo i Julia jest ''instrukcją obsługi'' ![]() Miłość. To chyba najbardziej kontrowersyjne i nadużywane słowo. A definiowanie uważam za błąd, bo żadna definicja tego ZJAWISKA nie będzie do końca trafna, więcej, przywłaszczanie i nadużywanie tego słowa sprawia że niema ono nawet jednego fundamentu. Moja rada? Nie próbujcie, zrozumieć tego zjawiska, to nie kosmos, nie da się ogarnąć. Ale da się o tym pisać, śpiewać, a nawet tańczyć ![]() RE: ZDARZYŁO SIĘ W ZARASZOWIE - elkr@ - 21-08-2011 Znam tą historię z opowiadań babci i dziadka, którzy znali jej "bohaterów". wzruszające... RE: ZDARZYŁO SIĘ W ZARASZOWIE - Iwona - 21-08-2011 Podane Komuś Kwiaty były piękne, aż żal, że tak szybko uschły... Ładne słowa przebrzmiały, a przecież pozostawiły leciuchne ciepło.. Dobro niespodziewane wspaniałe spełniło się i minęło a jednak podniosło nadzieję i zaczęło żyć w środku.... ks.Alojzy Henel RE: ZDARZYŁO SIĘ W ZARASZOWIE - magda - 23-08-2011 Ktoś kiedyś powiedział że życie to trudny teatr....Po przeczytaniu tej historii przypomniałam sobie bardzo wymowny, ponadczasowy, dający dużo do myślenia utwór. Dedykuję go opisanej parze i jeszcze tym którzy kochają bez większych do tego powodów, tylko tak poprostu, nie oczekując niczego wzamian... Ten utwór to "Hymn o miłości": 'Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką możliwą wiarę tak, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje, nie jest jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, albo jak wiedza, której zabraknie. Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy. Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe. Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce. Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś zobaczymy twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany. Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość- te trzy: z nich zaś największa jest miłość.' (1 Kor13, 1-13) RE: ZDARZYŁO SIĘ W ZARASZOWIE - general - 03-09-2011 Witam Umieszczam słowa pieśni ludowej o Marysi i Janku. Panowie i panie Proszę posłuchajcie O bogatym Janku i o biednej Mańce Była sobie Mania, jak róża w ogrodzie Pokochał ją Janek, bo była w urodzie A rodzice Janka, gdy się dowiedzieli To o biednej Mani, nic słyszeć nie chcieli Janku ty nasz Janku porzuć to kochanie Wybierz se ładniejszą, bogatszą, piękniejszą Janek to wysłuchał, poszedł jej powiedział Że ostatni wieczór, u niej będzie siedział Ona wysłuchała, gorzko zapłakała Zabij mnie i siebie, to będę wolała Poszli do ogrodu i tak spacerują O śmierci gadają, jeszcze się całują On wyjął rewolwer, ona przystanęła On do niej wystrzelił, ona wykrzyknęła A rodzice Janka, gdy się dowiedzieli To zaraz oboje nad Jankiem zemdleli Janku ty nasz Janku, cóżeś ty narobił Swoją lube zabił, sam siebie poranił Nie płaczcie rodzice, nie moja to wina Nie chcieliście Mani, nie miejcie i syna Pochowali Janka, na środku cmentarza A Marysię jego obok grobu jego Na Jankowym grobie wyrosła lelija A na Mani grobie, biała konwalija Niedobra mateczka, gdy się dowiedziała Wzięła ostry sierpek, kwiaty pozrzynała A gdy je zrzynała to się krew z niej lała Wtedy mama Janka, kochanie poznała ![]() Wkrótce postaram się o zamieszczenie pliku muzycznego. RE: ZDARZYŁO SIĘ W ZARASZOWIE - Krzysztof - 22-09-2011 ![]() Janek z tej historii ![]() Marysia (ta młodsza) w dzieciństwie, z rodziną Zdjęcia dostałem w Zaraszowie z "gwarancją autentyczności! Dziękuję! Za zdjęcia i za "gwarancję" też! Historia z pieśni różni się od historii którą znałem (zamienia strony) - ale chyba nie jest to najważniejsze w tym wszystkim. RE: ZDARZYŁO SIĘ W ZARASZOWIE - general - 24-09-2011 Witam Wiem że w tekście pieśni jest odwrotnie niz w rzeczywistosci było to jest "O bogatym Janku i o biednej Mańce". Otrzymany tekst nie chciałem celowo zmieniać, myślę że z biegiem lat przymiotnik kto jest bogaty czy biedny został nieświadomie zmieniony. |