Wystąpiły następujące problemy: | |||||||||||||||
Warning [2] Undefined variable $unreadreports - Line: 59 - File: global.php(961) : eval()'d code PHP 8.2.27 (Linux)
|
![]() |
Zaraszowska Babka - Wersja do druku +- Zaraszów Forum (https://zaraszow.pl) +-- Dział: Historia Zaraszowa (https://zaraszow.pl/forumdisplay.php?fid=32) +--- Dział: Zaraszowskie legendy (https://zaraszow.pl/forumdisplay.php?fid=82) +--- Wątek: Zaraszowska Babka (/showthread.php?tid=1045) |
Zaraszowska Babka - Krzysztof - 24-06-2013 z przeniesienia: Bywały dawnymi czasy po wsiach Babki tzw Szeptuchy. Wiele potrafiły. Konia zamówić tak, żeby np. okulał, krowę okadzić urok z niej zdejmując bo mleka nie dawała, wosk wylać.... I zioła znały jak nikt. Na gorączkę, na świerzb na zawód miłosny, na wszystko potrafiły zaradzić... Ale z czasem zabobon miejsca nauce ustępował i coraz mniej ludzi na zamawianie chodziło. Więc Babki przy ziołolecznictwie pozostały. I tak służyły ludziom zawsze modlitwą swoją posługę wspierając... Chociaż tu i ówdzie chodziły szepty, że nasza Zaraszowska Babka ma kuferek na strychu i tam trzyma stare księgi i przekazy zamawiania i odmawiania. Podobno... Niektórzy to potwierdzają, inni zaprzeczają. Faktem jest, że nasza Zaraszowska Babka nie zamawiała nigdy. (Jej prababka to i owszem). Gdy Ćwokowski Franek spod Biłgoraja chciał sąsiadowi zaszkodzić zamawianiem zamówionym, to tak go urządziła, że drogę do wychodka wydeptał jak autostradę, takiej biegunki dostawał ile razy o zemście albo źle o Babce pomyślał... Jak ona to zrobiła nikt nie wie... Nasza Babka przyjazna jest. Nie odmówiła pomocy gdy przed festynem pierogowym w Bychawie poproszono ja o udostępnienie wizerunku. Zgodziła się dla dobra wsi. Choć twarzy pokazać nie chciała. I zrozumiałe to, bo po co i komu? Problemy zaczęły się potem …Wnuczki myśląc że Babka nie słyszy zaczęły czytać internecie, że Babka Zaraszowska okazała się mało pracochłonna. A Babka zrozumiał, że mało pracowita i jakby ją piorun trafił. Wściekła się po prostu. Na strych chciała biec, ale wnuki ją powstrzymali. Jak mogli wytłumaczyli, że to nie „pracowita” a o „pracochłonna” chodziło, ale wściekłość babki nie mija. Bo pracochłonna to ona uważa że też jest. I w końcu zażądała nazwiska tych z komisji. Nikt jej ich podać nie chce, tym bardziej, że klnie jak szewc, że ich coś trafi. Wrzeszczy cos o wypadku samochodowym, o raku, o zawale... Strach tego słuchać... Póki co, to drabinę po której Babka mogłaby wejść na strych i do kuferka się dostać z domu wynieśli. I nikt nazwisk Babce podać nie chce.. Ale Babka szantażuje i ziołami nie leczy, więc w końcu ktoś zdesperowany przyjdzie i w zamian za pomoc nazwiska komisji Babce poda... I jakimś sposobem nasza Babka wlezie na strych i do kuferka się dostanie.... A wtedy zacznie się jazda... (i okaże, że pogrywać to sobie można, do czasu...) © Zaraszychora A tu znajdziesz wyjaśnienie złości naszej Babki |