Wystąpiły następujące problemy: | |||||||||||||||
Warning [2] Undefined variable $unreadreports - Line: 59 - File: global.php(961) : eval()'d code PHP 8.2.27 (Linux)
|
![]() |
O Karczmarzu JanKiełu z Zaraszowa - Wersja do druku +- Zaraszów Forum (https://zaraszow.pl) +-- Dział: Historia Zaraszowa (https://zaraszow.pl/forumdisplay.php?fid=32) +--- Dział: Zaraszowskie legendy (https://zaraszow.pl/forumdisplay.php?fid=82) +--- Wątek: O Karczmarzu JanKiełu z Zaraszowa (/showthread.php?tid=1032) |
O Karczmarzu JanKiełu z Zaraszowa - Jurek - 02-04-2013 Karczmarzu JanKiełu z Zaraszowa Wieś Zaraszów powstała przy drodze z Bychawy do Turobina. Niegdyś były to ważne ośrodki na całą okolice słynące bogactwem i wszelkim dobrem, więc i droga je łącząca była ważna. Drogę i wieś wymienia Kajetan Koźmian wspominając słynną przygodę gajowego z niedźwiedzicą (czytaj: http://zaraszow.pl/showthread.php?tid=20 #5 i też: http://zaraszow.pl/showthread.php?tid=8 i patrz Herb Zaraszowa). A że droga była ważna, więc gdy powstała wieś, a może nawet dużo wcześniej, przy drodze powstała karczma. Stala na wzgórku obok którego było źródełko, a potem gdy źródło wyschło, to wykopano studnię. Od niepamiętnych czasów karczmę prowadziła rodzina Kiełów. Były Kieły Duże i Małe, Ostre i Tępe, ale zawsze Kieły. A z nich najsłynniejszy był Jan Kieł. ![]() Tenże JanKieł zainspirował podobno naszego wieszcza Adama Mickiewicza do napisania poematu o życiu na Dworach Szlacheckich w początkch XIX wieku i o życiu szlachty zubożałej. I postać JanaKieła i okolica zachwyciły poetę, ale początek: „Lubelszczyzno, Ojczyzno moja, Ty jesteś jak zdrowie...” nie pasował rytmicznie i Mickiewicz przeniósł się na Litwę. Zabrał jednak naszego JanaKieła i zrobił z niego Jankiela, Żyda, a ludową fujarkę na której ten grywał, zamienił na bardziej polityczne cymbały (i tak już zostało, że do dziś cymbały są „bardziej” polityczne). A jak to bywa Zaraszowski JanKieł w dostatki opływając stał się chciwy i zły. Mało mu było przejezdnych skubać i zabrał się też za miejscowych. Rozpijał chłopów, rachunki zawyżał, lichwę wprowadzał. Nierzadko ostatni worek zboża zabrać za dług potrafił, cale rodziny nie tylko w biedzie ale i w głodzie pogrążając. Złorzeczyli mu oszukani, płynęły łzy pokrzywdzonych, aż Pan Bóg podniósł karzącą Prawice i JanKieła obłędem naznaczył. A może tylko zrozumienie ogromu własnych grzechów mu dał i to sprawiało obłęd. W każdy razie odtąd błąkał się on po okolicy z workiem zboża na plecach i spotkanych garstką obdarowywał i o przebaczenie prosił. Aż do śmierci, a nawet dłużej, bo podobno raz w roku, z workiem na plecach, rusza na wieś w swoją pokutną wędrówkę. Ci którzy go spotkali najpierw ze strachu mówić nie mogą a potem wstydzą się przyznać i dalej milczą. I tylko samo wyrosłe kępki zbóż przy domach czy drodze świadczą o tym, że JanKieł tędy przechodził i zboże rozsypał... © Zaraszychora Starszy RE: O Karczmarzu JanKiełu z Zaraszowa - Bożena - 03-04-2013 Te legendy, które się pojawiły ostatnio, utwierdzają czytających w przekonaniu, że dawniej miejscowość słynęła z " mocnych głów" , chociaż nie zawsze były one takie mocne. Ale żeby nie było tylko o używkach i ich konsekwencjach, a w nawiązaniu np. do instrumentów muzycznych, niekoniecznie występujących w w/w utworze słyszałam, a także widziałam na zdjęciach, że w Zaraszowie było bardzo dużo osób o pięknych głosach. Podobno był świetny chór nie tylko dziecięcy, ale również składający się osób dorosłych. A także zespół grających na skrzypcach, mandolinach, akordeonach. Może ktoś ze śpiewających w chórze, grających w zespole zna więcej szczegółów. A może i jakieś podania lub legendy były z tym związane? A może jakieś śmieszne przygody? " Gdzie słyszysz śpiew tam wstąp, tam ludzie dobre serca mają(..)"oznacza to, ze większość z nas pochodzi z domów , gdzie ludzie dobre serca mają ![]() ![]() RE: O Karczmarzu JanKiełu z Zaraszowa - Jurek - 05-04-2013 ![]() ![]() ![]() ![]() RE: O Karczmarzu JanKiełu z Zaraszowa - Bożena - 05-04-2013 Dokładnie te zdjęcia miałam na myśli ![]() " Odnalazłam się" na zdjęciu z wycieczki do Warszawy.Zdaje się , że byłam w VII klasie. I to może być trudne do odgadnięcia. " Gdzie się skryłam?" Lubię to zdjęcie, zdaje się, że mam takie w domu.Są na nim osoby , które już odeszły do Pana; śp. Zofia Korba, moja wychowawczyni w klasie II, III, a także super kolega z klasy- śp. Robert S.OT, takie życie. I tak od legendy o karczmarzu przeszliśmy do zadumy nad życiem. ![]() RE: O Karczmarzu JanKiełu z Zaraszowa - zofiaduda - 07-04-2013 Witam wszystkich forumowiczów, to mój pierwszy post. Na zdjęciu pierwszym od góry post#3 Od prawej, pierwsza Zofia Furgał (Cużytek), Zofia Król (Duda), Krystyna Frączek (Wójtowicz) skrzypce; akordeon Urszula Krawczyk, Halina Krasoń i w drugim rzędzie: Leszek Wilkołaski i Zdzisław Pruś. Od lewej trzecia, mandolina Genowefa Baran, dalej, akordeon Janusz Lyś. Zespół występował w BCK pod batutą Antoniego Budzyńskiego i ten występ był wspólny ze Szkołą Podstawową z Kosarzewa. Moja prośba o dalsze uzupełnienie nazwisk. Zamieszczam następne z serii. ![]() RE: O Karczmarzu JanKiełu z Zaraszowa - Krzysztof - 09-04-2013 Pani Zofio, gratuluje pierwszego postu i dziękuje za odwagę! Mam nadzieję, ze to dopiero początek, że usłyszymy jeszcze o historii tego zespołu, a możne i inne zdjęcia z dawnych lat się znajdą. I inne ciekawe historie. A Pani przykład może zachęci innych... A kiedyś może ktoś zbierze razem historie miejscowość, ludzi, uporządkuje wątki i zebrane wyda np. w formie książki... RE: O Karczmarzu JanKiełu z Zaraszowa - Jurek - 09-04-2013 Było to w Zaraszowie w latach 20-tych ubiegłego wieku. Imion nie znam, ale... Ona... |