Aktualny czas: 12-12-2017, 7:38 Rejestracja

Tryb Wyświetlania Tryb drzewa | Tryb normalny
Walentynkowa odwilż


Offline Jurek saat12-02-2012, 10:21,
Post: #1
Administrator
*******
Liczba postów: 464
Liczba wątków: 197
Dołączył: 31.12.2010
Reputacja: 11

Tak, synoptycy zapowiadają że we wtorek będzie o wiele cieplej i nie tłumaczą tego żadnym frontem. Może coś w tym jest?
W dzisiejszym świecie wszystko czemuś jest koniecznie dwubiegunowe nawet dla zwolenników jednobiegunowości, ale nie żałujmy, obchodzący International Quirkyalone Day niech też skorzystają z tej odwilży.
Rok temu pisaliśmy:
14 lutego obchodzimy dzień świętego Walentego podążając za tradycją anglosaską, która ma około 600 letnią tradycję (w Polsce około 20 lat) , a święty Walenty patronuje mu od XV wieku.
Dlaczego patrona chorych na epilepsję i choroby umysłowe obrano także patronem zakochanych?
Zdaje że nie trudno się domyślić Smile, np. może dlatego, że stan uczuciowy zakochanych niezależnie od płci i wieku chwilami przypomina umysłową chorobę?
A jak wiadomo naukowcy szukają lekarstwa na wszelkie choroby i jak już znajdą szczepionkę na tę, to będzie ostatnie posunięcie rasy ludzkiej.
Chorujcie na zdrowie, zanim wynajdą to lekarstwo.
Wink
Strona WWW Znajdź wszystkie posty użytkownikaZnajdź
Offline bejdak saat17-02-2012, 11:12,
Post: #2
Młodszy zaraszowiak
**
Liczba postów: 7
Liczba wątków: 0
Dołączył: 29.01.2012
Reputacja: 4
Krótka walentynkowa historyjka

Pewien mąż był od kilku miesięcy w śpiączce, co jakiś czas się budził i potem znów usypiał na dłuższy czas. Pomimo tego, jego żona cały czas dyżurowała przy jego łożu. Któregoś dnia mąż, obudziwszy się, skinął do niej, żeby podeszła bliżej. Gdy usiadła na łóżku, on ze łzami w oczach rzecze:

- Kochanie, byłaś ze mną podczas wszystkich moich złych chwil. Byłaś ze mną, kiedy mnie zwolniono z pracy. Kiedy założona przeze mnie firma zbankrutowała - wspierałaś mnie swoją obecnością.

Byłaś ze mną również wtedy, kiedy mnie postrzelono na polowaniu. Także kiedy straciliśmy dom - stałaś, jak teraz tutaj. A kiedy moje zdrowie zaczęło się pogarszać, jesteś ze mną aż do teraz.

Wiesz co, Kochanie?

- Tak najdroższy? - wyszeptała ze łzami w oczach, czując, że jej serce wypełnia się serdecznym ciepłem.

- Kochanie, myślę, że przynosisz mi pecha!
Znajdź wszystkie posty użytkownikaZnajdź




Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Autor Wiadomość