Aktualny czas: 22-11-2017, 4:49 Rejestracja

Tryb Wyświetlania Tryb drzewa | Tryb normalny
ZDARZYŁO SIĘ W ZARASZOWIE


Offline Krzysztof saat21-08-2011, 2:18,
Post: #1
Super Moderator
******
Liczba postów: 303
Liczba wątków: 131
Dołączył: 02.01.2011
Reputacja: 23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-08-2011, 7:41 przez Jurek.)
"Miłość powinna być zasadniczo aktem woli, decyzją całkowitego oddania mojego życia życiu drugiego człowieka... Kochanie Kogoś to nie tylko sprawa silnego uczucia - to również decyzja, osąd, obietnica... Uczucie przychodzi i może odejść. Skąd mogę wiedzieć, czy pozostanie ono na zawsze, skoro w mój akt nie jest włączony ani osąd ani decyzja?" E. From "O sztuce miłości" PIW, s. 69-70

Podpisuje się pod tym, więc nie ma tytułu w stylu "Romeo i Julia", albo coś podobnego. (Krzysztof)

Było to w Zaraszowie w latach 20-tych ubiegłego wieku. Imion nie znam, ale... Ona wykształcona jak na tamte czasy... Z bogatej rodziny B., a On... młody, przystojny, ale z biednej rodziny R.. Zakochali się, ale rodziny (głównie B.) nie chciały słyszeć o małżeństwie...
Pewnego dnia rodzice pojechali na targ...
On ubrał się w garnitur - jak do ślubu. Ona w suknię - jak do ślubu. On miał broń. Strzelił do niej. Potem zastrzelił siebie. Okazało się, że ona żyje, że ją poważnie zranił. Zawieźli ją do szpitala... Zrywała bandaże, mówiła, że nie chce żyć... Zmarła.

Nie wiem czy pochowali ich razem. (Ale pewnie na cmentarzu w Bychawie, bo gdzie indziej?)

Ale wiem, że potem na odpustach i jarmarkach sprzedawano pieśni o nich..

I że ojciec B. jeździł i wykupywał całe nakłady (wtedy ręcznie przepisywane).

To chyba było nie tylko uczucie... A rodzice tego nie uszanowali... Może nie dostrzegli... Może nie chcieli dostrzec, patrząc na swój majątek......

a... dom w którym się to stało, choć rodzina się zmieniła, stoi do dziś....

WIECZNY ODPOCZYNEK RACZ IM DAĆ PANIE...
Znajdź wszystkie posty użytkownikaZnajdź
Offline Jurek saat21-08-2011, 11:21,
Post: #2
Administrator
*******
Liczba postów: 464
Liczba wątków: 197
Dołączył: 31.12.2010
Reputacja: 11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-08-2011, 11:25 przez Jurek.)
Budująca i niszcząca siła miłości. Przedstaw problem na podstawie wybranych utworów...temat maturalny.
Miłość jest jednym z największych i najgłębszych uczuć.
Trudno jest znaleźć utwór, w którym nie byłoby wątku miłosnego.
i t. d.
Tak piszą Ci co zauważyli lub przeżyli zjawisko.
W błędzie Ci co lekceważą, lub nie zauważają.
Romeo i Julia jest ''instrukcją obsługi'' Smile i nie wystarczy przeczytać, by zrozumieć.
Miłość. To chyba najbardziej kontrowersyjne i nadużywane słowo.
A definiowanie uważam za błąd, bo żadna definicja tego ZJAWISKA nie będzie do końca trafna, więcej, przywłaszczanie i nadużywanie tego słowa sprawia że niema ono nawet jednego fundamentu.
Moja rada?
Nie próbujcie, zrozumieć tego zjawiska, to nie kosmos, nie da się ogarnąć.
Ale da się o tym pisać, śpiewać, a nawet tańczyć Wink
"When power of love overcomes love of power, world will know peace." Bob Marley
Strona WWW Znajdź wszystkie posty użytkownikaZnajdź
Offline elkr@ saat21-08-2011, 12:23,
Post: #3
Moderator
*****
Liczba postów: 31
Liczba wątków: 4
Dołączył: 08.01.2011
Reputacja: 15
Znam tą historię z opowiadań babci i dziadka, którzy znali jej "bohaterów". wzruszające...
Znajdź wszystkie posty użytkownikaZnajdź
Offline Iwona saat21-08-2011, 17:42,
Post: #4
Zaraszowiak
***
Liczba postów: 21
Liczba wątków: 0
Dołączył: 06.02.2011
Reputacja: 11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-08-2011, 18:20 przez Iwona.)
Podane Komuś Kwiaty
były piękne,
aż żal,
że tak szybko uschły...
Ładne słowa przebrzmiały,
a przecież pozostawiły
leciuchne ciepło..
Dobro niespodziewane
wspaniałe
spełniło się i minęło
a jednak podniosło nadzieję
i zaczęło żyć w środku....
ks.Alojzy Henel



Znajdź wszystkie posty użytkownikaZnajdź
Offline magda saat23-08-2011, 22:12,
Post: #5
Zaraszowiak
***
Liczba postów: 21
Liczba wątków: 2
Dołączył: 10.02.2011
Reputacja: 10
Ktoś kiedyś powiedział że życie to trudny teatr....Po przeczytaniu tej historii przypomniałam sobie bardzo wymowny, ponadczasowy, dający dużo do myślenia utwór. Dedykuję go opisanej parze i jeszcze tym którzy kochają bez większych do tego powodów, tylko tak poprostu, nie oczekując niczego wzamian... Ten utwór to "Hymn o miłości":
'Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką możliwą wiarę
tak, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego,
nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
nie jest jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
albo jak wiedza, której zabraknie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś zobaczymy twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość- te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.' (1 Kor13, 1-13)
Znajdź wszystkie posty użytkownikaZnajdź
Offline general saat03-09-2011, 9:43,
Post: #6
Zaraszowiak
***
Liczba postów: 28
Liczba wątków: 13
Dołączył: 19.01.2011
Reputacja: 14
Witam
Umieszczam słowa pieśni ludowej o Marysi i Janku.

Panowie i panie
Proszę posłuchajcie
O bogatym Janku i o biednej Mańce
Była sobie Mania, jak róża w ogrodzie
Pokochał ją Janek, bo była w urodzie
A rodzice Janka, gdy się dowiedzieli
To o biednej Mani, nic słyszeć nie chcieli
Janku ty nasz Janku porzuć to kochanie
Wybierz se ładniejszą, bogatszą, piękniejszą
Janek to wysłuchał, poszedł jej powiedział
Że ostatni wieczór, u niej będzie siedział
Ona wysłuchała, gorzko zapłakała
Zabij mnie i siebie, to będę wolała
Poszli do ogrodu i tak spacerują
O śmierci gadają, jeszcze się całują
On wyjął rewolwer, ona przystanęła
On do niej wystrzelił, ona wykrzyknęła
A rodzice Janka, gdy się dowiedzieli
To zaraz oboje nad Jankiem zemdleli
Janku ty nasz Janku, cóżeś ty narobił
Swoją lube zabił, sam siebie poranił
Nie płaczcie rodzice, nie moja to wina
Nie chcieliście Mani, nie miejcie i syna
Pochowali Janka, na środku cmentarza
A Marysię jego obok grobu jego
Na Jankowym grobie wyrosła lelija
A na Mani grobie, biała konwalija
Niedobra mateczka, gdy się dowiedziała
Wzięła ostry sierpek, kwiaty pozrzynała
A gdy je zrzynała to się krew z niej lała
Wtedy mama Janka, kochanie poznała

Heart


Wkrótce postaram się o zamieszczenie pliku muzycznego.
Znajdź wszystkie posty użytkownikaZnajdź
Offline Krzysztof saat22-09-2011, 23:15,
Post: #7
Super Moderator
******
Liczba postów: 303
Liczba wątków: 131
Dołączył: 02.01.2011
Reputacja: 23
[Obrazek: 2.1k882.jpg]
Janek z tej historii

[Obrazek: 10a8ax.jpg]
Marysia (ta młodsza) w dzieciństwie, z rodziną

Zdjęcia dostałem w Zaraszowie z "gwarancją autentyczności! Dziękuję! Za zdjęcia i za "gwarancję" też!

Historia z pieśni różni się od historii którą znałem (zamienia strony) - ale chyba nie jest to najważniejsze w tym wszystkim.
Znajdź wszystkie posty użytkownikaZnajdź
Offline general saat24-09-2011, 7:54,
Post: #8
Zaraszowiak
***
Liczba postów: 28
Liczba wątków: 13
Dołączył: 19.01.2011
Reputacja: 14
Witam

Wiem że w tekście pieśni jest odwrotnie niz w rzeczywistosci było to jest "O bogatym Janku i o biednej Mańce".
Otrzymany tekst nie chciałem celowo zmieniać, myślę że z biegiem lat przymiotnik kto jest bogaty czy biedny został nieświadomie zmieniony.

Znajdź wszystkie posty użytkownikaZnajdź
Offline 300sl saat05-03-2016, 23:40,
Post: #9
Zaraszowiak
***
Liczba postów: 32
Liczba wątków: 5
Dołączył: 24.08.2013
Reputacja: 11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-03-2016, 23:45 przez 300sl.)
Łącząc różne fakty:


Krzysztof napisał(a):Było to w Zaraszowie w latach 20-tych ubiegłego wieku. Imion nie znam, ale... Ona wykształcona jak na tamte czasy... Z bogatej rodziny B., a On... młody, przystojny, ale z biednej rodziny R.. Zakochali się, ale rodziny (głównie B.) nie chciały słyszeć o małżeństwie...
Pewnego dnia rodzice pojechali na targ...
On ubrał się w garnitur - jak do ślubu. Ona w suknię - jak do ślubu. On miał broń. Strzelił do niej. Potem zastrzelił siebie. Okazało się, że ona żyje, że ją poważnie zranił. Zawieźli ją do szpitala... Zrywała bandaże, mówiła, że nie chce żyć... Zmarła.

Zdarzyło się w Zaraszowie, w czwartek 16.06.1928 roku o godzinie 17:00 - zmarł kawaler imieniem Jan
W Lublinie, w szpitalu Szarytek, w środę 20.06.1928 roku o godzinie 05:00 - zmarła panna imieniem Anna


Krzysztof napisał(a):Nie wiem czy pochowali ich razem. (Ale pewnie na cmentarzu w Bychawie, bo gdzie indziej?)

Pochowani są w Bychawie. Niestety, samobójców nie chowano na poświęconej ziemi. Z opowieści wiem, że są pochowani na klinie przed cmentarzem. Podejrzewam jednak, że Anna mogła zostać pochowana na cmentarzu. W rzeczywistości nie popełniła samobójstwa - chociaż taki był zamysł. Poza tym, skoro ojciec był bogaty, to mógł zapłacić "trochę" większe pokładne aby ksiądz przymknął oko na pewne szczegóły.


Krzysztof napisał(a):[Obrazek: 10a8ax.jpg]

Marysia (ta młodsza) w dzieciństwie, z rodziną

Właściwie - Anna i nie młodsza, tylko starsza - była pierwszym dzieckiem swoich rodziców.


Pozdrawiam.
300sl
Znajdź wszystkie posty użytkownikaZnajdź




Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Autor Wiadomość