Starsze pokolenie pamięta pewnie „pochody I-szo majowe, na których lud pracujący miast i wsi popierał („dobrowolnie”) ówczesny, stylizowany na socjalizm ustrój a szczególnie ówczesnych rządzących”.
Dziś znów niedobitki tamtego systemu wyszły na ulicę. Dziennikarze mnożyli się i troili by znaleźć jakąś zadymę albo przynajmniej pyskówkę. No i żeby znaleźć samych manifestantów, bo z ich ilością to jakoś mizernie...

A 21 IV br w Warszawie odbył się Marsz w obronie TV Trwam. To jeden z wielu takich Marszów organizowanych w różnych miastach. Chodzi o miejsce na multipleksie cyfrowym. TV Trwam tego miejsc nie otrzymała.
Helsińska Fundacja Praw Człowieka wytyka KRRiTV niejasność kryteriów i prosi o wyjaśnienia. czytaj tutaj
Do KRRiTV wpłynęło ok 2miliony 100 tysięcy podpisów pod petycją o zmianę stanowiska.
Tysiące ludzi protestuje na ulicach, a KRRiTV ma to wszystko głęboko ....


Marsz w Warszawie przez oficjalne media był niemal niezauważony - a dziwne, bo wg TV Trwam było to 120 tys osób.
TVN podał, że było 20 tys, ale im często plączą się „zera”. Czasem (zera) znikają ale częściej są promowane. Szczególnie gdy chodzi o środowiska szerzące demoralizację. Manifę (cokolwiek to znaczy) komentowano szeroko i przychylnie, a wsparcia ilościowego udzieliła jej nawet córka P. Alicji Tysiąc („Ta” córka -bez komentarza). A Antifa (cokolwiek to znaczy) wsparła się niemieckimi bojówkarzami. Premier powiedział potem, że to Polscy kibole (znów bez komentarza).
O innych „ifach” czy „s..ach” zamilczmy...

Jest długi weekend... Zachęcam do obejrzenia relacji z Marszu.

42 min nieznanego mi autora:




19 min z Wiadomości dnia w TV Trwam:




i jeszcze rozmowa J. Pospieszalskiego z P. Dworakiem, Przewodniczącym KRRiTV (dla widzów o mocnych nerwach, bo poziom P. Dworaka jest żenujący...):