Znalazłem ciekawy wierszy sprzed 100 lat:

I
"Car batiuszka kokietuje
Swych przyjacół na dwie strony
Anglik niesie mu okręty,
Francuz składa mu miliony.
I obydwaj jednomyślnie
korzą się u stóp satrapy
I całują na wyścigi
Krwią splamione jego łapy..."

Tekst wraz z drugą zwrotką

Dziś Anglik jakby zmądrzał, ale całują: Francuz, Niemiec, Włoch i Izraelczyk (bo po imieniu nie wypada)

Ale może i II zwrotka tego wierszyka się powtórzy?

[Obrazek: przed100latyywu6t.jpg]